W 2026 roku Polska jest jednym z głównych beneficjentów europejskiego nearshoringu. Po latach zależności od dostaw z Azji wiele firm przenosi produkcję, logistykę i funkcje wsparcia bliżej rynków docelowych. W tym nowym scenariuszu Polska wyróżnia się nie tylko wielkością gospodarki, ale także tempem wzrostu: prognozy Komisji Europejskiej wskazują na wzrost PKB w 2026 roku na poziomie około 3,5%, wyższy niż średnia dla strefy euro.
Równolegle kraj umacnia swoją pozycję jako regionalna platforma logistyczna. Dzięki inwestycjom współfinansowanym przez UE – niemal 76 miliardów euro funduszy spójności w latach 2021–2027 – sieć autostrad, kolei i portów stała się jednym z głównych atutów konkurencyjnych państwa. Najnowsze analizy pokazują, że od 1990 roku Polska odnotowała najszybszy wzrost PKB wśród krajów Europy, a popyt wewnętrzny wzrósł o około 46% w ciągu ostatniej dekady. Do tego dochodzą nowe unijne regulacje dotyczące klimatu, energii i transportu, które skłaniają przedsiębiorstwa do ponownego przemyślenia swoich łańcuchów dostaw i hubów produkcyjnych.
Dla włoskiego przedsiębiorcy pytanie nie brzmi już, czy patrzeć w stronę Polski, lecz w jaki sposób włączyć ją do swojej strategii: jako zwykły rynek sprzedaży czy jako prawdziwy hub operacyjny i logistyczny dla Europy Środkowo-Wschodniej i nie tylko.
Trend i możliwości w Polsce w 2026 roku z perspektywy włoskiego przedsiębiorcy
Pierwszym aspektem do rozważenia jest wielkość rynku wewnętrznego. Z ponad 37 milionami mieszkańców, rosnącymi dochodami i zwiększającą się konsumpcją Polska stanowi największy rynek Europy Środkowo-Wschodniej. Od 1990 roku kraj przyciągnął około 40% wszystkich bezpośrednich inwestycji zagranicznych napływających do regionu i nadal wskazywany jest w międzynarodowych raportach jako jeden z głównych odbiorców nowych projektów typu greenfield, mimo spowolnienia koniunkturalnego w 2024 roku.
Drugim wymiarem jest infrastruktura. Polskę przecinają dwa kluczowe korytarze TEN-T: Bałtyk-Adriatyk, łączący porty w Gdańsku i Gdyni z Wiedniem i północnymi Włochami, oraz Morze Północne-Bałtyk, łączący Polskę z Niemcami i Belgią. W ostatnich latach sieć autostrad i dróg ekspresowych została znacząco rozbudowana, z celem osiągnięcia około 8 000 km łącznej długości. Port w Gdańsku przeładował niemal 80 milionów ton towarów w 2023 roku, umacniając swoją rolę jako hubu na Morzu Bałtyckim. Trwa również rozbudowa Euroterminalu w Sławkowie, który ma stać się największym europejskim hubem logistycznym dla towarów docierających z Azji i Ukrainy szerokotorową koleją.
Trzeci wymiar dotyczy ram regulacyjnych i europejskich. Polska funkcjonuje w pełni w ramach jednolitego rynku UE, z tymi samymi podstawowymi swobodami i bardzo zbliżonymi do włoskich regulacjami w zakresie ochrony inwestycji, konkurencji i praw konsumentów. Jednocześnie kraj dysponuje szerokim pakietem funduszy i zachęt wspierających prywatne inwestycje w infrastrukturę, przemysł, energetykę i cyfryzację: sama polityka spójności 2021–2027 udostępnia niemal 76 miliardów euro, z czego około 40–45% zostało już zaangażowanych w projekty krajowe i regionalne.
Dla włoskiej firmy oznacza to możliwość zbudowania w Polsce nie tylko kanału sprzedaży, lecz prawdziwej bazy operacyjnej dla całego regionu CEE, korzystając z nadal konkurencyjnych kosztów względem Europy Zachodniej oraz pełnej integracji z europejskimi ramami prawnymi i finansowymi.
Dlaczego Polska oferuje sprzyjające środowisko regulacyjne, logistyczne i organizacyjne
Z punktu widzenia regulacyjnego główną zaletą jest przewidywalność. Jako członek UE Polska wdraża większość dyrektyw i rozporządzeń europejskich, które już dziś wpływają na codzienne funkcjonowanie firm we Włoszech. Znacznie ogranicza to ryzyko związane z „egzotycznymi” systemami prawnymi i pozwala przenieść wiele doświadczeń zdobytych na rynku krajowym.
Początkowy poziom formalności jest zazwyczaj wyższy niż we Włoszech, szczególnie w relacjach z dużymi firmami i instytucjami. Jednak po przejściu fazy początkowej i realizacji pierwszych projektów z sukcesem relacja może stać się bardzo solidna i mniej formalna, z wysokim poziomem wzajemnej lojalności.
Ostatnia kwestia dotyczy języka. Na poziomie zarządczym język angielski jest często wystarczający, jednak w interakcjach operacyjnych – produkcja, logistyka, administracja – język polski bywa kluczowy. Wczesne zainwestowanie w lokalną osobę zdolną zarządzać tymi poziomami komunikacji często stanowi różnicę między projektem, który „działa na papierze”, a takim, który działa w praktyce.
Case study – przekształcenie Polski w regionalny hub: przykład włoskiego przedsiębiorcy
Wyobraźmy sobie włoskiego przedsiębiorcę stojącego na czele średniej wielkości grupy z klientami w Niemczech, Belgii i krajach Europy Środkowej. Do 2022 roku logistyka była zarządzana z jednego magazynu we Włoszech, z bezpośrednimi wysyłkami na wszystkie rynki. Wzrost kosztów transportu, opóźnienia w dostawach oraz rosnąca presja klientów na krótsze terminy pokazały, że model ten traci skuteczność.
Po analizie porównawczej różnych lokalizacji wybór padł na Polskę. Powody były proste: centralne położenie względem obsługiwanych rynków, dobra dostępność nowoczesnych powierzchni logistycznych, dostęp do funduszy i zachęt inwestycyjnych oraz znajome środowisko regulacyjne jako kraju UE. W 2023 roku grupa zdecydowała się otworzyć centrum logistyczne w pobliżu jednego z głównych polskich węzłów autostradowych i utworzyć lokalną spółkę z niewielkim zespołem operacyjnym.
W ciągu pierwszych dwunastu miesięcy nowe rozwiązanie pozwoliło skrócić średni czas dostaw do rynków Europy Środkowej i Północnej o kilka dni, jednocześnie poprawiając przewidywalność przepływu towarów. Część klientów z Niemiec i Skandynawii, początkowo obsługiwanych z Włoch, została stopniowo przeniesiona do polskiego hubu, z korzyścią dla jakości usług i kosztów. Obecność lokalna ułatwiła również udział w projektach współfinansowanych z funduszy UE oraz dialog z instytucjami i partnerami lokalnymi.
Po trzech latach polska spółka nie tylko zarządza logistyką dla większości Europy Środkowo-Wschodniej, lecz także gości mały zespół obsługi klienta oraz grupę specjalistów IT rozwijających narzędzia cyfrowe dla całej grupy. To, co zaczęło się jako decyzja logistyczna, przekształciło się w pełnoprawne centrum kompetencyjne, uznawane wewnętrznie za drugi filar operacyjny po Włoszech.
Podsumowanie
Polska roku 2026 nie jest już jedynie rynkiem sprzedaży, lecz strategiczną platformą dla włoskiego przedsiębiorcy. Dzięki unikalnemu połączeniu centralnego położenia logistycznego, 76 miliardów euro funduszy europejskich oraz przewidywalnych ram regulacyjnych UE może stać się prawdziwym hubem operacyjnym dla całej Europy Środkowo-Wschodniej i nie tylko. Stabilność regulacyjna Unii Europejskiej w połączeniu z nadal konkurencyjnymi kosztami operacyjnymi tworzy rzadką równowagę między niskim ryzykiem a wysokim potencjałem skalowania.
Prawdziwa przewaga konkurencyjna tkwi w zdolności do zbudowania ustrukturyzowanej obecności – z lokalnymi zespołami, jasną wizją roli Polski w grupie oraz świadomym podejściem do uwarunkowań kulturowych. Firmy, które traktują Polskę jako „projekt przyszłości”, tracą cenny czas; te, które zaczną budować swój hub już teraz, będą w ciągu 3–5 lat dysponować strukturą gotową na kolejną falę europejskiego nearshoringu.
ŹRÓDŁA: European Commission – Partnership Agreement with Poland / European Commission Economic Forecast (aktualizacja listopad 2025), Polish Ministry of Trade, Port Monitor Report 2023



